Przystań, tak cenna... I pościel w czerwone kwiaty.
Rutyna... Palce same wystukują w klawisze.. Odpowiednio, tak żeby zaspokoić ciekawość, żeby choć na chwilę zbliżyć czas - by zegar wybił tą samą godzinę, minutę, sekundę... Kiedyś gonitwa z czasem. Liczyła się każda sekunda, każda myśl... Teraz... Teraz już nie muszę się spieszyć. Wszystko mogę wykonywać jak w zwolnionym tempie. Zamiast rano - wieczorem, zamiast w nocy - rano... Potem... Po południu, później.. Innego dnia... Po prostu.
Mogę być dla Ciebie. Mogę, całą wieczność.. Nieskończoność. Twrać od początku do końca.
Nati 2005-06-23 14:48:00
skomentuj (31)
Jak bezszelestna myśl lotu motyla.
Jesteś.
Nati 2005-06-01 21:31:55
skomentuj (9)
Poproszę o dużą kawę z ogromną ilością mleka i cukru...
Kontynuacja miłego. "Nic" nie robienie trochę męczy. Zmęczenie jednak dość odmienne od tego, które codzienne w poprzednich okolicznościach.
Związki, zależności, zdarzenia ujęte w całość relacji. Forma przekazu jednak dalece spóźniona. Jutro zajmę podobne miejsce w rzeczywistości. Dzisiaj dzień dobiega końca. Czerpanie z trwającej nocy przekładam na przyszłość. Niedaleką.
Jeszcze tak wiele do zrobienia... Przyjemnego zrobienia...
Nati 2005-05-05 21:03:19
skomentuj (10)
Poza to, co widać..
Pachnę poukładanymi pragnieniami. Szepczę o nich w chaosie myśli pozytywnych.
-- Zobaczysz! Wiart strzepywać będzie łzy szczęścia z naszych policzków. --

Pulsuję... Zegarek. W kieszeni spodni. Czas goni. Jakby nie mógł zdążyć..
Nati 2005-01-21 17:04:43
skomentuj (39)
Nielogiczny uśmiech losu...
oczy
patrzą zachłannie
kiedy idziesz
korytarzem
moich myśli
najskrytszych
Wkroczę na nieznaną trasę. Trochę podświadomie. Dokonam ostrej selekcji. By uwypuklić. Wilczą chciwość. Tak. Jestem zachłanna. Życia. Nowych wyzwań. M. Z podwojnym podkresleniem tego ostatniego.
Będzie dobrze. Jak zawsze.
Nati 2004-12-29 11:19:43
skomentuj (25)
Echem odbite.
twoje wargi
na mojej dłoni
a ktoś mówił
że jest
granica
SZCZĘSCIA
Niektórzy pracują na nie całe życie. Innym wystarczy widok zachodu słońca.
Szczęście... dość enigmatyczne słowo.
W świątecznym kalejdoskopie oglądam swój niepowtarzalny obrazek. Widzę... Śnieg, gwiazdy, mróz... I czarny punkcik. W tle niebieska tęczówka. Jego teczówka...
Nati 2004-12-19 18:20:52
skomentuj (30)
Królowa w wazonie. I szczęście.
Delikatna... zmysłowa... dumna i wyniosła...
Bogini piękna. Niezwykła, jakże wrażliwa. Wrażliwa tak bardzo, że boję się dotknąć. Mogę jedynie patrzeć... Wiem, że ona tego pragnie. Pragnie, by patrzeć... Przyglądać się z każdej strony... Ostrożnie... Uważnie... Napawam się więc.
Drobne listki układające się w spójną całość. W idealną doskonałość...
I ta harmonia barw... Barw, które zawsze wzruszają...

"zakochać się...mieć dwie lewe ręce..."
Zapatrzona w Twoje słowa. Kołyszę się w rytm muzyki dobiegającej z sąsiedniego pokoju. Mówisz... Uśmiecham się. Tak zabawnie i trafnie wyróżniasz. Jest prawie ciemno. Widzę jednak Twoje oczy. Dwa błyszczące węgielki.
Pieczołowicie odgarniasz kosmyk włosów z policzka. Czuję ciepło. Znów się uśmiechasz. Milkniemy. Na dłużej. Niewymowana cisza przywołuje tak wiele. Synteza. Synteza Ciebie i mnie.
Nati 2004-12-04 12:15:49
skomentuj (23)